Informacje

Znalezione nie kradzione!? Czy aby na pewno!!

Data publikacji 10.04.2026

Nastolatka w drodze do szkoły zgubiła telefon o wartości 3000 złotych. Jak się okazało telefon znalazł 27-latek, który jak twierdzi chciał zwrócić zgubę, jednak gdy nie otrzymał znaleźnego telefon wyrzucił do śmieci. W związku z tym usłyszał zarzut przywłaszczenia, za co grozi mu do roku pozbawienia wolności.

Łomżyńscy policjanci ustalili i zatrzymali 27-latka, który przywłaszczył telefon o wartości 3000 złotych. Zgubiła go w połowie marca nastolatka idąca do szkoły. Na nagraniu monitoringu miejskiego widać mężczyznę, który kilkanaście minut później podnosi go z ulicy i odchodzi. Policjanci bardzo szybko ustalili tożsamość mężczyzny i zatrzymali go, telefonu jednak nie znaleźli. 27-latek przyznał się, ale na swoje usprawiedliwienie dodał, że dzwonił ze znalezionego telefonu do ojca nastolatki i zaproponował zwrot w zamian za znaleźne. Kiedy mężczyzna odmówił wręczenia rekompensaty 27-latek odmówił zwrotu przedmiotu. Jak twierdzi bał się zanieść go na policję, ponieważ obawiał się, że zostanie posądzony o kradzież. Uznał, że najlepszym rozwiązanie będzie wyrzucić go do śmieci. Tak też uczynił następnego dnia, uznając sprawę za załatwioną. Teraz za swoje postępowanie odpowie przed sądem. Usłyszał on zarzut przywłaszczenia cudzej rzeczy za co grozi do  roku pozbawienia wolności.

Powiedzenie „znalezione nie kradzione” to mit. W rzeczywistości prawo mówi wyraźnie, że znalezioną rzeczy należy zwrócić właścicielowi, służbom bądź do biura rzeczy znalezionych w ciągu 14 dni. W przeciwnym razie popełnia się przestępstwo z artykułu 284 Kodeksu Karnego.

Powrót na górę strony