Informacje

Myślał, że w obcym mieście będzie anonimowy

Data publikacji 26.02.2026

Łomżyńscy policjanci zatrzymali 44-latka podejrzanego o kradzież. Łupem złodzieja padły elektryczne szczoteczki do zębów i perfumy. Łączna wartość skradzionych przedmiotów to blisko 1100 złotych. Za kradzież kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności, z uwagi na fakt, że czyn został popełniony w warunkach recydywy, kara może zostać zwiększona nawet o połowę.

Pod koniec stycznia do łomżyńskich policjantów zgłosił się szef ochrony lokalnych drogerii i zgłosił, że dwa tygodnie wcześniej w jednym ze sklepów doszło do kradzieży. Wtedy też, łupem złodzieja padły elektryczne szczoteczki do zębów oraz perfumy o łącznej wartości strat to blisko 1100 złotych. Łomżyńscy policjanci rozpoczęli czynności, których celem było ustalenie złodzieja. Wszystkie tropy prowadziły śledczych do Ostrołęki. Ustalili także, że wytypowana przez nich osoba często zmieniała miejsce zamieszkania. Było to zależne od tego z kim i gdzie w danym czasie utrzymywała kontakty towarzyskie. Właśnie w jednym z takich miejsc łomżyńscy kryminalni namierzyli 44-latka. Mężczyzna nie spodziewał się wizyty mundurowych. Był zdziwiony i zaskoczony gdyż był przekonany, że w obcym mieście będzie anonimowy.  Mundurowi prowadzący sprawę ustalili, że 44-latek nagminnie dokonywał kradzieży sklepowych, a skradziony towar sprzedawał przypadkowym osobom i z tego się utrzymywał. Wiedział, że jest znany z tego procederu w swoim mieście dlatego zmienił miejscowość, w której kontynuował kradzieże. Był przekonany, że dzięki tej zmianie nie poniesie odpowiedzialności, a wybrał Łomżę, bo miał z nią najdogodniejsze połączenie autobusowe. Okazało się, że mężczyzna wielokrotnie odsiadywał kary pozbawienia wolności właśnie za kradzieże. 44-latek wczoraj usłyszał zarzut kradzieży, za co grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Jednak czyn popełnił w warunkach recydywy, co może skutkować podwyższeniem tej kary nawet o połowę.

Powrót na górę strony